niedziela, 4 kwietnia 2010

Spacerowanie z pingwinami

Zdarzyło się nam wczoraj. I było to absolutnie niesamowite doświadczenie. Nawet nie chodzi o same pingwiny choć to przesympatyczne zwierzaki. To wszystko co było w drodze do i wokół wyspy pingwinów, ta czystość i dzikość, potęga natury, złudzenie, że nie ma cywilizacji a człowiek jest tam tylko przypadkiem...

Dziś dla odmiany cały dzień spędzamy w autobusach. Od piątej rano do wpół do pierwszej w nocy jedziemy do El Calafate.